Trudniej obronić się przed zwrotem środków

wpis w: pod sliderem | 0

 

clause-215513_640-2

NSA nie zgodził się z poglądem części sądów, które stały na stanowisku, że odwołanie beneficjenta powinno rozpatrywać samorządowe kolegium odwoławcze.

Zdaniem NSA zarząd województwa, który  najpierw wydał decyzję nakazującą zwrot pieniędzy, może następnie rozpatrzyć odwołanie od niej. Nie ma obowiązku stosowania art. 24 par. 1 pkt 5 kodeksu postępowania administracyjnego, zgodnie z pracownik organu administracji publicznej jest wyłączny z udziału w postępowaniu w sprawie, jeżeli w niższej instancji brał udział w wydaniu zaskarżonej decyzji.

Do tej pory obowiązywały dwie linie orzecznicze. Zgodnie z pierwsząj, jeżeli zarząd województwa doszukał się nieprawidłowości i nakazał zwrot środków unijnych, to zainteresowany mógł ponownie złożyć do zarządu wniosek o rozpatrzenie sprawy.

Zgodnie z drugą linią orzeczniczą, w takim przypadku przysługiwało mu odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego. W skład zarządu wchodzi pięć osób (marszałek województwa, dwóch jego zastępców oraz dwóch członków). Decyzje zaś wydają trzy z nich. Oznacza to, że w składzie rozpatrującym sprawę ponownie musi zasiadać przynajmniej jedna osoba, która wydała decyzję nakazującą zwrot dotacji.

NSA uznał jednak, że samorządowe kolegium odwoławcze nie jest instytucją powołaną do rozpatrywania tego typu spraw.

Przypomniał, że uregulowania unijne dają krajowemu ustawodawcy swobodę w rozstrzyganiu takich kwestii. W polskim prawie decydujące znaczenie ma ustawa o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Przewiduje ona, że w kwestiach rozstrzygania spraw dotyczących dofinansowania nie stosuje się kodeksu postępowania administracyjnego.

Sąd kasacyjny przypomniał, że ponowne rozpatrzenie sprawy musi być traktowane jako nowe, samodzielne rozstrzygnięcie. W jego trakcie dochodzi więc do merytorycznego rozpoznania sprawy.

Sygnatura akt: I GPS 2/16