Konsultant doradzi przedsiębiorcy w sprawie funduszy UE w siedzibie firmy

wpis w: instytucje, przedsiębiorcy, samorządy | 0
stock-624712_1280 (2)
Konsultant ds. funduszy europejskich może przyjechać na spotkanie z przedsiębiorcą do siedziby firmy (zdj. pixabay.com)

Beneficjenci mogą zapraszać pracowników sieci punktów informacyjnych o funduszach europejskich do swojej siedziby. Ministerstwo Rozwoju chce w ten sposób poprawić jakość informacji o unijnych dotacjach.

Wcześniej konsultacje poza siedzibą punktu informacyjnego były organizowane tylko w wyjątkowych sytuacjach i dotyczyły wybranych grup klientów – konsultanci jeździli przede wszystkim do osób niepełnosprawnych ruchowo. Obecnie usługą mogą być objęci indywidualni wnioskodawcy. Spotkania informacyjne we wskazanym miejscu poza urzędem można zorganizować także dla pojedynczych przedsiębiorców czy instytucji publicznych. Wyjątkiem są firmy konsultingowe, do których konsultanci punktów nie mogą jeździć na spotkania informacyjne.

Nowa usługa jest sukcesywnie wprowadzana w kolejnych instytucjach organizujących konkursy o unijne dotacje. Resort rozwoju chce, aby docelowo objęła całą sieć punktów.

System informowania o funduszach europejskich jest zdecentralizowany – każda z instytucji wdrażających unijne programy działa co prawda na podstawie wytycznych ministra rozwoju, ale realizuje własną strategię informacyjną. Sprawdziliśmy więc, jak zalecenia ministra rozwoju są realizowane w praktyce.

Nowe rozwiązanie funkcjonuje już od kilku miesięcy np. w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie. Początkowo było adresowane tylko do osób niepełnosprawnych. Z czasem krąg osób, do których jest adresowane, został poszerzony o przedsiębiorców i samorządowców. Pracownicy tamtejszego punktu informacyjnego od początku roku odbyli 10 indywidualnych konsultacji u klienta.

– Nasza usługa nie polega na tym, że wystarczy napisać maila i od razu jedziemy do potencjalnego beneficjenta. Najczęściej sprawdzamy, czy nie ma możliwości kontaktu telefonicznego czy spotkania się u nas na miejscu. Jeśli okazuje się, że konsultacja u klienta jest uzasadniona, to wyjeżdżamy. Do wnioskodawców jeździmy np. w sytuacji, gdy dokumentacja konkursowa jest bardzo obszerna i łatwiej zapoznać z nią na miejscu, np. w siedzibie przedsiębiorstwa . Rozwiązanie sprawdza się zwłaszcza w przypadku firm, bo często osoba decyzyjna ze względu na natłok obowiązków nie ma czasu, aby przyjechać do Lublina – podkreśla Paweł Florek z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego.

W Małopolsce punkty informacyjne realizują usługi poza siedzibą – tego typu konsultacje są jednak skierowane głównie do osób niepełnosprawnych.

Przedsiębiorcy bez problemu zaproszą natomiast konsultanta do firmy w województwie podlaskim. Przy czym pracownicy punktu informacyjnego w Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku udzielają w tym trybie tylko porad specjalistycznych, np. dotyczących szczegółowego problemu, który pojawił się w trakcie pisania wniosku o dofinansowanie lub rozliczania projektu. Przed spotkaniem do potencjalnego wnioskodawcy lub beneficjenta wysyłają ankietę. Natomiast  ogólnych informacji o funduszach unijnych udzielają tylko na miejscu w biurze.

Nie wszystkie punkty informacyjne mają jednak wystarczającą obsadę kadrową, by sprostać oczekiwaniom resortu rozwoju i jeździć na spotkania z beneficjentami. W Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi usłyszeliśmy, że ze względu na problemy kadrowe pracownicy tej jednostki nie będą w stanie zrealizować takiej usługi w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

– Przedsiębiorca szybciej uzyska potrzebne mu informacje, jeśli przyjedzie do nas do urzędu – przyznał pracownik łódzkiego punktu informacyjnego.

Jednak firmom pomysł konsultacji wyjazdowych podoba się. – To duża oszczędność czasu, jeśli konsultanta można zaprosić do siebie – podkreśla Jerzy Starczewski, przedsiębiorca z Torunia.

Nie braknie jednak głosów krytyki pod adresem pracowników punktów informacyjnych, bo problemem nie jest ich dostępność, lecz jakość udzielanych przez nich informacji. Nie rzadko zdarza się, że konsultacja – bez względu na to, gdzie się odbywa – sprowadza się do literalnego powielania informacji, które są dostępne na stronie internetowej instytucji organizującej konkurs o dotacje. Rzeczywistym problemem jest więc brak możliwości wydawania przez konsultantów wiążących interpretacji zapisów dokumentacji konkursowej.

Część przedsiębiorców w ogóle nie korzysta więc z pomocy punktów informacyjnych.

– Wszystkie potrzebne informacje na temat konkursu, w którym zamierzaliśmy wystartować, znaleźliśmy w internecie – podkreśla Artur Raczewski z biura projektowego firmy SEGI-AT, która pozyskała tzw. bon na innowacje z programu Innowacyjny Rozwój.

Sieć Punktów Informacyjnych Funduszy Europejskich (PIFE) działa od 2008 r. na terenie całej Polski. Obecnie należą do niej 74 punkty. Informacje o ich lokalizacji oraz godzinach pracy można znaleźć na stronie:www.funduszeeuropejskie.gov.pl.