Firmy zwracają środki z POIG

business-361488_640 (2)Trwają kontrole projektów ze starej perspektywy finansowej. Regionalne instytucje finansowe odwiedzają firmy, które rozliczyły dotację nawet pięć lat temu.

Wielu przedsiębiorcom, którzy uzyskali unijne wsparcie wydaje się, że skoro pomyślnie zakończyli realizację projektu, to wypełnili wszystkie ciążące na nich obowiązki. Nic bardziej mylnego.

Beneficjenci muszą bowiem jeszcze przez  kilka lat od otrzymania ostatniej płatności w projekcie zachować jego trwałość: utrzymać działalność, a także osiągnąć cele i wskaźniki założone we wniosku o dofinansowanie (np. uzyskać określone przychody).  Okres trwałości w przypadku mikro, małych, średnich firm trwa 3 lata, dużych zaś – pięć lat. Każdy przedsiębiorca w tym czasie może się także spodziewać kontroli z instytucji, która przyznała mu dofinansowanie.

Codziennie przekonują się o tym firmy, które w poprzedniej perspektywie finansowej otrzymały dotacje z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG). Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), która je przyznawała,  zaplanowała bowiem na 2016 r. aż 807 kontroli trwałości w przedsiębiorstwach z całej Polski. Audyty realizują na zlecenie PARP tzw. regionalne instytucje finansujące (RIF).

– Kontrole mają potwierdzić, że po zakończeniu projektu cele założone we wniosku o dofinansowanie są utrzymywane  – podkreśla Miłosz Marczuk, rzecznik prasowy PARP. Tłumaczy, że weryfikacji podlega także stopień realizacji wskaźników projektu oraz wykorzystania środków trwałych(np. maszyn i urządzeń zakupionych za unijne dofinansowanie).

Nieopłacalne e-usługi

Kontrolerzy RIF odwiedzili m.in. przedsiębiorców, którzy pozyskali z POIG dotacje na tzw. e-biznes. Kilka lat temu dofinansowane w ten sposób przedsięwzięcia budziły duże kontrowersje. Wiele z internetowych usług, które wówczas zostały bowiem zaoferowane za pieniądze z UE, okazały się nietrafione. Część nie przetrwała na rynku, inne wegetują w internecie, ale nie przynoszą dochodu.

Jak dowiedziały się Europortale.pl tegoroczne kontrole ujawniły sporo nieprawidłowości, ale dyrektorzy RIF nie chcą o nich rozmawiać oficjalnie.

– Czasami musimy składać zawiadomienia do prokuratury, i coraz częściej to robimy, bo ewidentnie widać, że niektórzy beneficjenci myśleli, że kontrolerzy do nich nie zawitają – usłyszeliśmy w jednej z największych regionalnych instytucji finansujących.

Szefowie RIF zapewniają jednak, że odsetek nieprawidłowości nie jest duży.

– 90 proc. skontrolowanych przez nas projektów oceniliśmy pozytywnie – zapewnia Janusz Pucek, dyrektor z Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego(regionalnej instytucji finansującej w województwie kujawsko-pomorskim).

– Ogromna większość firm utworzonych dzięki dofinansowaniu z POIG istnieje i działa. Stwierdziliśmy tylko pojedyncze przypadki zaprzestania działalności. Przedsiębiorca w takiej sytuacji musi zwrócić dofinansowanie – zauważa Tomasz Lewandowski, dyrektor RIF z Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Dodaje jednak, że dosyć częstą sytuacją stwierdzaną podczas kontroli był brak realizacji wskaźników założonych w umowie o dofinansowanie. Beneficjenci mieli np. problem z osiągnięciem założonego wcześniej w projekcie zysku z działalności.

– Okazuje się, że takich przychodów, jakie były planowane, nie ma. Sprawdzamy, co beneficjent zrobił, aby poprawić dochodowość swojego biznesu – podkreśla Tomasz Lewandowski.

RIF tłumaczą, że dokonują kontroli, sporządzają raporty i przesyłają je do instytucji wdrażającej, którą jest PARP. Agencja jako strona umów z beneficjentami decyduje, jak dany przypadek rozstrzygnąć. Gdy beneficjent nie zrealizuje założonych wskaźników, ustala się przyczyny takiego stanu rzeczy oraz sprawdza, jak osiągnięte wartości wpłynęły na główne cele projektu. PARP może przyjąć wyjaśnienia i zaakceptować odchylenia tych wartości od zakładanych w umowie o dofinansowanie. W takiej sytuacji nie żąda się zwrotu wypłaconej kwoty dotacji. Jeżeli jednak agencja uzna, że przedsiębiorca w sposób nienależyty wywiązał się z obowiązków umownych i nie utrzymał trwałości projektu, może dojść do wypowiedzenia umowy, co skutkuje żądaniem zwrotu całości dofinansowania.

Dlatego RIF po informacje nieprawidłowościach stwierdzonych podczas kontroli oraz nałożonych na firmy sankcjach finansowych odsyłają do PARP.

Brak szczegółowych statystyk

Tymczasem agencja nie jest w stanie ich podać. Powód? PARP twierdzi, że nie dysponuje odrębnymi raportami z kontroli przeprowadzanych w czasie realizacji projektów, a także po ich zakończeniu czyli w okresie trwałości. Nie wiadomo zatem, ile firm dotowanych z POIG zaprzestało działalności po rozliczeniu dofinansowania oraz jak radzą sobie te, które przetrwały. Trudno zatem ocenić, jaka była efektywność wsparcia.

Z danych, które PARP udostępniła naszej redakcji wynika, że do końca II kwartału 2016 r. w projektach POIG stwierdzono ok. 1 960 nieprawidłowości. 1600 z nich zostało ujawnionych w trakcie obu rodzajów kontroli(podczas realizacji i po zakończeniu projektu). W 24 przypadkach podejrzenie popełnienia przestępstwa zostało zgłoszone do odpowiednich służb. W 68 spawach PARP na podstawie wyroku sądu lub nakazu zapłaty odzyskał od beneficjentów kwotę 78, 7 mln zł.

– Zdecydowana większość nieprawidłowości wystąpiła w trakcie realizacji projektów. Odsetek nieprawidłowości wykrytych w okresie trwałości jest niewielki i dotyczy głównie niepełnej realizacji wskaźników lub zaprzestania działalności produkcyjnej – podkreśla Miłosz Marczuk.