Bez konsorcjum nie ma dotacji

wpis w: konkursy, pod sliderem, przedsiębiorcy | 0

Dzięki współpracy zespołów badawczych z przedsiębiorcami w Polsce mogą powstawać rozwiązania nowatorskie w skali światowej. Takich projektów szuka Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Na ich opracowanie przeznaczy 200 mln zł.

Można już składać wnioski do NCBR o dotacje na tzw. projekty aplikacyjne. Ich celem ma być stworzenie innowacyjnych technologii, towarów i usług. Firmy, która nie mają własnych laboratoriów, mogą zrealizować to zamierzenie  dzięki współpracy ze światem nauki.

Dlatego warunkiem uzyskania grantu jest nawiązanie kooperacji przez jednostki naukowe i przedsiębiorców. Tematyka badań ma być bowiem nakierowana na realne potrzeby firm. Projekty muszą się ponadto wpisywać w jedną z tzw. krajowych inteligentnych specjalizacji. Są nimi: zdrowe społeczeństwo; biogospodarka rolno-spożywcza, leśno-drzewna i środowiskowa; zrównoważona energetyka; surowce naturalne i gospodarka odpadami oraz innowacyjne technologie  i procesy przemysłowe.

Warunkiem udziału w konkursie jest stworzenie konsorcjum, w którego skład obowiązkowo musi wchodzić co najmniej jedna jednostka naukowa oraz przedsiębiorstwo. Konsorcjum może liczyć maksymalnie pięć podmiotów, ale co najmniej połowę jego składu muszą stanowić przedsiębiorcy.

Minimalna wartość projektu wynosi 2 mln zł, maksymalna 10 mln zł. Jednostki naukowe, które nie korzystają z pomocy publicznej, będą mogły otrzymać do 100 proc. dofinansowania. Przedsiębiorcy muszą wnieść wkład własny. Przy czym mogą go obniżyć, powierzając realizację prac badawczych zagranicznemu partnerowi  lub zobowiązując się do szerokiej popularyzacji wyników badań-efektów projektu: podczas konferencji naukowych i technicznych, w czasopismach naukowych i technicznych, a także za pośrednictwem bezpłatnego oprogramowania Uzyskają wtedy specjalną premię. Przykładowo mikro i małemu przedsiębiorcy przysługuje standardowo limit pomocy na prace rozwojowe w wysokości 45 proc. Natomiast po uzyskaniu premii wzrasta on do 60 proc. W przypadku pomocy na badania przemysłowe jej standardowy pułap dla mikro i małego przedsiębiorcy wynosi 70, a z premią 80 proc. Nabór wniosków potrwa do 2 listopada 2016 r.

 

Pytanie do eksperta:

kontakt_ls

Po tym, jak NCBR ogłosił konkurs na tzw. projekty aplikacyjne, wiele jednostek naukowych oraz przedsiębiorców pilnie poszukuje partnerów do zawiązania konsorcjum. Czy taka współpraca podejmowana doraźnie w celu pozyskania dotacji może być efektywna?

Łukasz Sławik, dyrektor działu teledetekcji środowiska w firmie MGGP Areo, kierownik projektu HabitARS, finansowanego ze środków NCBR:

 

Podstawowym warunkiem dobrej współpracy konsorcjum jest wzajemne zaufanie, sprawna komunikacja, uzupełniające się kompetencji, doświadczenie i odpowiedzialność. Złą praktyką jest gdy ogłoszenie o konkursie jest katalizatorem do formułowania pomysłu badawczego i szukania partnerów naukowych. Taki schemat postępowania w większości przypadków prowadzi donikąd. Realizacja projektu to nie jest dobry czas, aby się wzajemnie poznawać, ponieważ wtedy trzeba już działać w reżimie przyjętego harmonogramu i osiągać założone cele. Właściwa kolejność działań powinna być inna. To potrzeba rozwiązania konkretnego zagadnienia badawczego powinna być impulsem do złożenia wniosku. Najlepiej jeśli to zagadnienie i potrzeba jego dalszej eksploracji jest konkluzją z wcześniejszych doświadczeń współpracy nauki i biznesu. W takim przypadku mamy gwarancję, że założenia badawcze i wdrożeniowe są gruntownie przemyślane, poparte wcześniejszymi badaniami, a dotychczasowi partnerzy naukowi w naturalny sposób stają się członkami konsorcjum. Taki model powołania konsorcjum uchroni nas przed problemami na etapie realizacji projektu. Należy pamiętać, że świat nauki i biznesu mają zupełnie różne reżimy pracy, cele, możliwości i przyzwyczajenia, których powinniśmy być wzajemnie świadomi, rozpoczynając współpracę.